FANDOM


Witajcie! Dziś napisałam One-shot'a, o tym jak ja wyobrażam sobie rozmowę Annabeth z Magnesem po jego misji. Miłego czytania i z góry przepraszam za wszystkie błędy, niestety mam dysleksje ! 😃😃


Siedziałem razem z Annabeth na grani w Blue Hills. Cisza była już nieco niezręczna. Annabeth wpatrywała się w przestrzeń. Jeszcze przed chwilą roześmiana nastolatka była teraz tak poważna jakby chciała powiedzieć mi, o czyjeś śmierci. Wzrok miała nieobecny. Zapewne myślała, o tym od czego zacząć (cokolwiek to było) mówić. Po paru kolejnych minutach ciszy blondynka otworzyła usta jakby chciała coś powiedzieć, ale nagle zadzwonił jej telefon. Odebrała. Fajnie co nie? Ja tu siedzę jak na szpilkach, a kiedy ona ma zacząć gadać dzwoni jej telefon. Żart? Nie to po prostu słynny fart Magnusa Chase'a. W każdym razie kiedy ja użalałem się nad moim ,, szczególnym szczęściem" ona skończyła rozmawiać i powiedziała:


-Magnus wiem, że pewnie umierasz z niecierpliwości ale przyjdzie ktoś jeszcze. - powiedziała. Serio mam jeszcze czekać? Przyjdzie ktoś jeszcze? Co to ma być?- pomyślałem


-Ktoś jeszcze?- spytałem niepewnie.


-Tak, ale nie martw się można mu zaufać. On jest taki jak ty i ja.- odparła. Zrobiłem jak kazała. Czekaliśmy cierpliwie w milczeniu. Zastanawiałem się kim jest tajemnicza osoba na którą czekamy (myślę, że domyślacie się kto- Kiki). Zastanawiało mnie też to, że Annabeth jest półboginią. Ciekawe kim jest jej matka. Niestety nie potrafiłem nawet zgadywać mimo moich przygód nie znałem jeszcze dobrze mitologii, ale naprawdę się uczyłem. Nie wiele minut później zjawił się jakiś chłopak. Był chyba mniej więcej w moim wieku miał czarne włosy i morskie oczy. Ubrany był w pomarańczową koszulkę z napisem ,,Obóz herosów Long Island" i dżinsy. Podszedł do nas i objął Annabeth. -Magnusie to jest ta osoba, o której Ci mówiłam. Poznaj mojego chłopaka Percy'ego Jacksona.-przed- stawiła chłopaka Annabeth.


-Cześć - powiedział Percy.


-Hej.- powiedział po czym z powrotem zwrócił się do Annabeth

- To zaczniesz w końcu mówić, bo jak nie to sam zaraz zacznę gadać.- zagroził żartobliwie. -Dobrze pewnie ciekawi Cię moja matka. Jestem córką Ateny greckiej bogini mądrości, a Percy jest synem Posejdona. Moja historia zaczęła się gdy...


-Stop- przerwałem jej - Jak to greckiej bogini, a nie nordyckiej?- spytałem zdezorientowany.


- Nie greckiej, a ty?- Odpowiedziała pytaniem na pytanie.


-Ja jestem einherim, synem Frejra. - odrzekłem.


-Co tu się wyprawia? Najpierw rzymianie potem egipscy magowie, a teraz jeszcze Ci ein...ein Ci nordyccy półbogowie?- spytał zrezygnowany Percy.


- Jacy magowie i kim są rzymianie? - byłem równie zdezorientowany jak chłopak obok.


- Okej chłopcy spokojnie bo, mózgi nam wybuchną. Magnus obiecuję, że wszystko Ci wyjaśniamy, ale zacznijmy od Ciebie. Jesteś nordyckim półbogiem i einherim? - upewniła się Annabeth.


-Tak, synem Frejra boga lata.- odrzekłem

- A kim jest einheri?- spytał Percy.


-Einherji to ktoś kto umarł zacznie i został wybrany do zastępów Odyna przez walkirie .- powiedziałem jak gdyby nigdy nic.


-Dobrze więc może zaczniesz mówić.- poprosiła. Skinąłem głową i zacząłem mówić. Wszystko od akcji na moście po interwencję Odyna. Odpowiedziałem im, o Sam, Hearth'cie, Blitzie, Jacku i o innych moich przyjaciołach. Słuchali w osłupieniu zapewne nie ogarniali tego co mówię. W sumie to się nie dziwię to brzmi jak szaleństwo. Gdy skończyłem mówić wyraz zdziwienia na ich twarzy powoli przekształcił się w uśmiech, zaczęli się śmiać.


-Z czego się śmiejecie, nie wierzycie mi? - spytałem zdziwiony


-Nie, nie tylko przy twoich przygodach my dwoje wyglądamy na wariatów.- powiedział Percy, a Annabeth dodała: -Słuchaj Magnus twoja przygoda jest niewątpliwie niezwykłą, ale się spóźniłeś. Po wydarzeniach z magami i rzymianami mnie nie zaskoczy nawet to co odpowiedziałeś.- ona gadała, a ja w dalszym ciągu nie wiedziałem, o co tej dwójce chodzi. Moje przeżycia ich nie dziwią, o co tu chodzi?


-A w ogóle to ja też mam miecz tyle, że nie gadający.- pochwalił się Percy wyciągając długopis który, o dziwo zamienił się w miecz.


-Przestań szpanować.- zganiła chłopaka Ann. Miło mi się z nimi rozmawiało, ale z drugiej strony miałem ochotę ich pozabijać. Umierałem z ciekawości.


-Okej fajny gadżet, ale zacznijcie mówić.- ponagliłem Annabeth zaczęła mówić, o tym jak uciekła i podróżowała z innymi herosami, dotarła do obozu herosów (który aż przesadnie dokładnie opisała) i wyruszyła z Percy'm oraz jakimś Grover'em. Myślałem, że to koniec historii, ale ona mówiła dalej. Czym więcej opowiadała tym bardziej byłem zdumiony. Zaczęła mówić, o misji odnalezienia złotego runa, porwaniu przez Atlasa, bitwie w labiryncie, walce z Kronosem i jak została architektem Olimpu. Teraz byłem absolutnie pewny, że to koniec. Znów się myliłem. Rozgadała się, o tym jak Percy zaginął, jak poznała Jasona, Piper i Leo (bo ja wiem kim oni są), o wojnie z Grają jej misji odnalezienia Ateny Partenos, o tym jak odkryli rzymskich półbogów i jak poznała egipskich magów. Ludzie ile tego było już po raz drugi tego dnia miałem wrażenie, że mózg mi wybuchnie. Po dwóch godzinach tego monologu autorstwa kuzynki, ta powiedziała:


-I jak? - zapytała.


-Myślę, że rozumiem.- powiedziałem niepewnie, oczywiście skłamałem. Percy przyjrzał mi się badawczo chyba wyczuł, że kłamie, ale nic nie mówił pewnie rozumiał w jakiej sytuacji się znalazłem. Po tym wszystkim zaczęliśmy rozmawiać i żartować , ale na takie normalne tematy. Zapadł już zmierzch i musieli już iść.


-My już spadamy, ale jakbyś potrzebował pomocy wiesz gdzie nas szukać- powiedziała, a ja kiwnąłem głową. -Wiem, to pa jesteśmy w kontakcie. - odparłem i rozeszliśmy się.


Podobało się? Nie wiem jak wy, ale ja już umieram z ciekawości co będzie w drugim tomie. Do następnego wpisu.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.